Niech nikogo nie odstraszy to,że czas robienia wynosi 4h, bo 3 to samo pieczenie i czekanie.
Zapewniam Was, warto czekać. Mięso rozpływające się w ustach, sos z dodatkiem bekonu i marchewki a w tle posmak wina-cała gama smaków, których nie da się zapomnieć.
PS. Nadal ubolewam nad faktem,że książki Julii Child nie przetłumaczono na polski :/
Składniki:
-1kg mięsa wołowego
-100g boczku pokrojonego w słupki
-1marchew pokrojona w plasterki
-1cebula pokrojona w talarki
-1,5szklanki czerwonego wina(tutaj niestety z braku innego musiało dla sprawy poświecić się wino-chianti z Florencji)
-1szklanka bulionu wołowego(oczywiście niezastąpione kostki Knorra)
-2ząbki czosnku
-łyżka mąki
-sól
-liść laurowy
-łyżka przecieru pomidorowego
-olej
Przygotowanie:
Piekarnik nagrzewamy do 230stopni C.
Boczek rumienimy na oleju-przekładamy do rondla w którym będziemy piec nasz gulasz. Na tłuszczu smażymy partiami mięso-to trochę potrwa,więc miejcie cierpliwość. Na końcu na tłuszczu podsmażamy cebulę i marchewkę. Wszystko razem wędruje do gara. Mieszamy solimy i podsypujemy mąką. Wstawiamy bez przykrywki na 4minuty do piekarnika. Wyjmujemy mieszamy i z powrotem na 4minuty. Wyjmujemy, obniżamy temperaturę do 180stopni. Do garnka dolewamy wino, bulion, liść laurowy, zmiażdżone ząbki czosnku i przecier pomidorowy. Wstawiamy do pieca. Po chwili jak zacznie wrzeć, przykrywamy pokrywką i zapominamy o mięsie. No nie całkiem bo nie chcemy,żeby jak bohaterce filmu cała robota poszła na marne. Mięso powinno się piec od 2,5-3h-to zależy od tego jak bardzo je podsmażyliśmy. Gotowe rozpływa się w ustach-dosłownie.
Bouef Bourguignon podaje się z ziemniakami bądź ryżem posypane podsmażonymi pieczarkami i świeżą pietruszką dla dekoracji.
Bon appetit.

Pięknie wyszło! Moje uznanie :)
OdpowiedzUsuń